DZIEŃ DRUGI

 PÓŁFINAŁ NR 1 – JJ INTERNATIONAL – ZENIT 2:1

W pierwszym meczu półfinałowym mierzyły się ze sobą drużyny JJ International i Zenit. Otwarcie pierwszego seta było dość wyrównane, chociaż większą przewagę w grze na siatce miała ekipa JJ. Zenit nie ustrzegł się kilku nieporozumień oraz błędów po swojej stronie, które poskutkowały niepowodzeniami w sytuacyjnych akcjach. To właśnie na tym, oraz własnej wysokiej skuteczności w ataku, swoją przewagę zbudował JJ International, który wygrał pierwsza partię – do 18. Niemniej sama końcówka seta obfitowała w długie wymiany pełne niesamowitych obron – Zenit z całych sił próbował odrobić dosyć spore straty, jednak nie udała im się ta sztuka.

Ekipa Zenitu w świetnym stylu rozpoczęła drugą partię, od razu budując sobie znaczną przewagę nad rywalami, którą z czasem minimalnie powiększyli. Po tak złym początku JJ International rozpoczęło odrabianie strat, co poskutkowało punktową serią. Niemniej Zenit potrafił utrzymać niewielkie, acz dające komfort prowadzenie. Błędy własne JJ International były lekarstwem na niską skuteczność w ataku jednego ze skrzydłowych ich przeciwników. Nie zmienia to faktu, że JJ chciało doprowadzić do remisu i zakończyć mecz w dwóch setach. Nie udała im się ta sztuka, bowiem przegrali tę odsłonę spotkania do 20, zmniejszając jeszcze swój dystans do rywali przy piłkach setowych.

Tie-break był bardzo zacięty. Tuż po zmianie stron JJ International wyszło na dwupunktowe prowadzenie, które sukcesywnie powiększało i nie dało przeciwnikom możliwości zdobycia zbyt wielu punktów w końcowej części meczu (15:8).

PÓŁFINAŁ NR 2 – FATAMORGANA – ELEKTRON WROCŁAW 0:2

Po bardzo dobrym początku drużyny Elektronu, Fatamorgana szybko doprowadziła do remisu. W równie szybkim tempie Elektron Wrocław odbudował znaczne prowadzenie dzięki swojej dobrej zagrywce oraz skutecznej grze na kontrach. Z taką gra Fatamorgana dość szybko przegrała seta do 19, chociaż w samej końcówce udało się jej odrobić kilka punktów straty.

Fatamorgana znaczenie lepiej radziła sobie od początku drugiego seta – poprawili się w grze obronnej, przestali popełniać tak dużo błędów. Zastój w grze ekipy Elektronu nie trwał jednak długo. Wtedy też set stał się bardziej wyrównany. Im bliżej końca seta, tym większe stawało się prowadzenie Elektronu. Ich rywalom wyraźnie brakowało skuteczności w ataku, co przełożyło się na zwiększający się dystans punktowy między dwoma ekipami. Set został zakończony w stosunku 25:16.

MECZ O 3 MIEJSCE – ZENIT – FATAMORGANA 0:2

W meczu o 3. miejsce ekipa Fatamorgany od samego początku dyktowała warunki na boisku – utrudniali przeciwnikowi przyjęcie zagrywki, bronili prawie każdy ich atak, a sami wyprowadzali skuteczne kontrataki. Zenitowi nie pomagał fakt, że sami popełniali proste błędy i mieli problem z komunikacją na boisku. W późniejszych fragmentach seta Fatamorgana zaczęła mieć problemy z przyjęciem i dało to szansę rywalom na odrobienie strat, ale mimo tego bez problemu wygrała seta do 13.

Wraz z początkiem drugiej partii Zenit zaczął odzyskiwać rezon, ale Fatamorgana nie traciła na jakości swojej gry i utrzymywała niewielkie prowadzenie, które z czasem powiększyła, znowu przejmując kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Zenit przegrał seta do 18.

FINAŁ – ELEKTRON WROCŁAW – JJ INTERNATIONAL 2:0

Pierwszy set finałowego spotkania w początkowych akcjach wydawał się bardzo wyrównany, jednak szybko okazało się, że to Elektron Wrocław będzie dyktować warunki gry. JJ International zostało zdominowane przez przeciwników w każdym elemencie gry. Set został zakończony przy stanie 25:17.

JJ International nieco lepiej weszło w drugą partię spotkania, ale wciąż nie byli w stanie doprowadzić do wyrównanej walki z rywalami, którzy utrzymywali prowadzenie wynoszące średnio trzy punkty – byli w stanie utrzymywać je dzięki dobrej grze w obronie i na kontrze. JJ International nie miało zamiaru się poddać, dzięki czemu w decydującej fazie meczu doszło do wielu długich wymian, lecz ich trud nie został wynagrodzony – przegrali finałową partię do 21.