DZIEŃ PIERWSZY

MECZ NR 1 – DWORSKA PLUS – IMPULS WROCŁAW 0:2

W pierwszym meczu lepsza okazała się drużyna Impulsu Wrocław. W pierwszym secie wyraźnie zdominowali oni swoich rywali – zespół Dworska Plus – co dało się zauważyć już na samym początku spotkania. Rozgrywający Impulsu sprawiał przeciwnikom spore problemy w przyjęciu zagrywki. Nie inaczej było w przypadku zagrywki środkowego – Artura Skrzypczyńskiego. W ten sposób Impuls budował swoją przewagę, dokładając do tego solidną grę w obronie. Co prawda drużyna Dworska Plus próbowała odrabiać straty, ale pomyłki w ataku oraz przyjęciu im to uniemożliwiały. Set zakończył się wynikiem 25:13.

Druga partia została otwarta w lepszym stylu. Niestety w trakcie trwania spotkania powróciły problemy z przyjęciem ekipy Dworskiej Plus. Natomiast Impuls w dalszym ciągu świetnie prezentował się w ataku oraz obronie. Dlatego też ponownie uciekł rywalom na kilka punktów przewagi i wygrał seta do 16.

MECZ NR 2 – JJ INTERNATIONAL – ELEKTRON WROCŁAW 1:2

W drugim meczu turnieju spotkały się drużyny Elektron Wrocław oraz JJ International. Już od pierwszych akcji meczu można było zauważyć bardzo dobrą grę obronną obu ekip. Niestety pojawiało się też dużo błędów w polu serwisowym. Pierwsza partia była bardzo wyrównana, obie drużyny walczyły o zdobycie kolejnych punktów grając bardzo długie akcje. Zawodnicy JJ International chętnie obijali blok rywali. Nie obyło się też bez kilku tarć pod siatką. Ostatecznie seta (po grze na przewagi) wygrał Elektron Wrocław (28:26)

W drugim secie o wiele lepiej prezentował się element zagrywki, co dało się mocno we znaki ekipie Elektronu – JJ International utrudnił przeciwnikom przyjęcie, dzięki czemu skrzydłowi mogli punktować blokiem. Z czasem ekipa JJ zaczęła dominować na siatce a jedną z jaśniejszych postaci zespołu był Bindu. Nic więc dziwnego, że ta partia należała do JJ International (13:25).

Trzeci set od początku był bardzo zacięty, co prawda z obu stron pojawiały się błędy w przyjęciu zagrywki, ale zawodnicy punktowali blokiem oraz prowadzili bardzo długie wymiany. Pretensje do sędziego mogą mieć siatkarze JJ International, ponieważ w jednej z akcji (dającej Elektronowi piłkę meczową) podjął on kontrowersyjną decyzję na korzyść zwycięzców pierwszego seta – według niego zawodnik zakończył atak po bloku. Następna akcja, po nieporozumieniu po stronie JJ, padła łupem Elektronu i zakończyła mecz wynikiem 15:11.

MECZ NR 3 – IMPULS WROCŁAW – JJ INTERNATIONAL 0:2

Impuls ponownie dobrze otworzył swój mecz dzięki zagrywce, ale JJ International szybko odrobiło stratę po solidnej grze w ataku. Natomiast przyjmujący Impulsu mieli problemy z przyjęciem zagrywki rywali. Drużyna ta popełniała też znaczną liczbę błędów własnych. W połowie seta Impuls poprawił swoją grę, ale i rywale zaczęli popełniać błędy w ataku oraz mylić się przyjęciu. Ostatecznie JJ International był w stanie odwrócić losy seta i wygrać 25:21.

Drugi set również był bardzo wyrównany. Zespoły zdobywały punkty małymi seriami. Mogliśmy też obejrzeć kilka spektakularnych bloków oraz długich wymian. Drużyna Impulsu popełniła kilka błędów własnych oraz myliła się na zagrywce. Natomiast JJ International coraz lepiej radził sobie w elemencie bloku. Swoje niedociągnięcia Impuls próbował poprawić poprzez skuteczną grę w ataku, ale to JJ triumfowało w drugiej odsłonie – 25:22.

MECZ NR 4 – DWORSKA PLUS – ELEKTRON WROCŁAW 0:2

Zdecydowanie lepsze wejście w czwarty mecz turnieju miała ekipa Elektronu, która swoją zagrywką utrudniała przyjęcie Dworskiej Plus. Mimo tych problemów, drużyna potrafiła nawiązać walkę z przeciwnikami, popisując się kilkoma ładnymi akcjami. Natomiast siatkarze po drugiej stronie siatki zaprezentowali kilka technicznych ataków. Zawodnicy Elektronu dosyć pewnie wygrali pierwszą partię do 12.

W drugim secie pojawiło się więcej niedokładności w grze obu zespołów – częściej psute zagrywki, błędy własne. Mimo tego Elektron kontrolował przebieg zdarzeń na boisku i można było obejrzeć kilka naprawdę dobrych akcji, jak chociażby tę zakończoną pojedynczym blokiem. Mecz zakończył atak z prawego skrzydła (25:19).

MECZ NR 5 – ELEKTRON WROCŁAW – IMPLUS WROCŁAW 2:1

Impuls Wrocław bardzo szybko stracił przewagę wypracowaną na samym początku seta. Drużyna Elektronu doprowadziła do remisu i wyszła na prowadzenie – siatkarze umiejętnie obijali dłonie blokujących i sami dobrze blokowali rywali. Dzięki zagrywce swojego środkowego Impuls wyrównał i odzyskał prowadzenie. Dzięki błędom rywali Elektron odzyskał straconą wcześniej przewagę. Zagrywka kapitana Impulsu odwróciła przebieg seta i zadecydowała o wygraniu partii przez tę drużynę do 23.

Tym razem to zawodnicy Elektronu lepiej weszli w seta, osiągając nawet pięciopunktową przewagę. Dobra gra w obronie oraz błędy własne rywali pozwoliły Impulsowi zniwelować straty do jednego punktu, ale Elektron szybko wypracował sobie na nowo znacząca przewagę, którą dowiózł do końca drugiej odsłony meczu, mimo ofiarnej pogoni ze strony zawodników Impulsu (25:22).

Otwarcie ostatniego seta było bardzo wyrównane, jednak z czasem Elektron wypracował sobie niewielką przewagę, którą udało się zniwelować i doprowadzić do remisu i zaciętej końcówki granej punkt za punkt. W grze na przewagi lepsi okazali się siatkarze Impulsu (16:18).

MECZ NR 6 – JJ INTERNATIONAL – DWORSKA PLUS 2:0

W ostatnim meczu grupy A zabrakło wielkich emocji. Bez większych problemów drużyna JJ International rozprawiła się z rywalami, którzy nie mieli żadnych atutów, mogących pomóc im przeciwstawić się przeciwnikom, którzy dominowali w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Niemniej zawodnicy Dworskiej Plus podjęli rękawicę i starali się pokazać z jak najlepszej strony, chociaż przegrali oba sety – do 15 i 18.

MECZ NR 7 – A MY SWOJE – ZENIT 2:1

Na otwarcie zmagań grupy B zmierzyły się ze sobą zespoły Zenit oraz A My Swoje. Początek pierwszego seta był dosyć wyrównany z akcentem na lepszą dyspozycję Zenitu w polu serwisowym. A My Swoje bez problemów zniwelowało straty do swoich przeciwników poprawiając swoją skuteczność w grze na siatce i poprawiając skuteczność zagrywki. Mała seria punktowa Zenitu przy serwisie siatkarki tej drużyny pozwoliła Błękitnym zbudować bezpieczną przewagę. Seria ta była impulsem, który zaowocował punktowym blokiem. Mimo prób rywali, nie udało im się odwrócić losów seta w samej jego końcówce i przegrali go do 23.

Drugą partię zdecydowanie lepiej rozpoczęli siatkarze A My Swoje, jednak rywale zmobilizowali się i zaczęli zmniejszać swoją stratę. Ich ambitna postawa przejawiała się w dobrej grze obronnej oraz skutecznych kontratakach. Siatkarze A My Swoje musieli jednak się trochę na trudzić, ponieważ ich rywale obronili dwie piłki setowe (25:22).

Ostatnia partia w początkowych akcjach była rozgrywana punkt za punkt. Żadna z drużyn nie była w stanie osiągnąć dwupunktowej przewagi. Ta sztuka udała się A My Swoje dopiero przy stanie 10:8. Decydujące fragmenty meczu były bardzo zacięte – Zenit cały czas gonił wynik, co poskutkowało doprowadzeniem do remisu, ale błędy własne odebrały im szansę na zwycięstwo w trzecim secie jak i całym meczu (15:13).